Andy Brandt : Mój polski blog

O mnie

Miło mi, że chcesz się dowiedzieć o mnie czegoś więcej. Zapewne zastanawiasz się kim jestem i czy warto ze mną współpracować. Mogę to tylko pochwalić – kiedy się coś czyta warto wiedzieć kto i dlaczego do nas pisze, z jakich pozycji i z jakiego doświadczenia wynikać mogą jego zalecenia i rady.

Zawodowo

Od małego interesowała mnie technika – i historia. Po drodze była jeszcze fascynacja astronomią, ale ostatecznie wygrały komputery. Pierwszy program napisałem w 1985 roku a już cztery lata potem bo w roku 1989 podjąłem pierwszą pracę związaną z informatyką w Laboratorium Komputerowym IPPT PAN. Tam zetknąłem się pierwszy raz z czymś innym niż 8-io bitowe „home computers” i PC-ty: systemami Unix.

Potem był MIM UW, gdzie nie tylko studiowałem oraz kontynuowałem przygodę z programowaniem ale i pracowałem jako admin. W latach 1994-5 roku przygotowałem i prowadziłem moje pierwsze szkolenia – uczyłem wtedy zarządzania ówczesnymi serwerami Unixowymi oraz sieciami. W 1996 wziąłem pierwszy raz udział w czymś co można nazwać startupem – jako pierwszy Redaktor Naczelny rozkręcałem czasopismo Linux+ kładąc podwaliny pod jego późniejszy dynamiczny rozwój (niestety, parę lat temu przestało ono istnieć z przyczyn, których nie znam). Wtedy też zorganizowałem pierwszą konferencję o Linuxie w Polsce, która odbyła się w roku 1997 – i była również pierwszym – jak to się dziś mówi – eventem, który zrobiłem.

Potem nastąpił okres freelancerski (programowanie, zarządzanie, szkolenia) a następnie kolejny startup – młoda, prężna firma doradcza 4pi Analyst (później 4pi) gdzie na przełomie wieków zdobywałem szlify jako konsultant m.in. w Ministerstwie Zdrowia, banku BRE itp. Stamtąd przeszedłem do korpo – najpierw Unisys potem T-Mobile Polska (wtedy Era). Wiele się tam nauczyłem, poznałem ludzi, z którymi mam kontakt do dziś – a także zostałem Project Managerem i dorobiłem się PMP. Przede wszystkim jednak zrozumiałem, że typowe korpo to nie miejsce dla mnie. Nastąpił więc kolejny startup – tym razem już własny: portal o sieciach WiFi/WLAN. Niestety, całkowicie się nie udał. Na szczęście krótko po tym jak padł trafiłem do innego startupa – Swisscom CEE operujący pod marką Air Bites.

W Swisscom CEE jako Country Manager odpowiedzialny za stronę techniczną mogłem wreszcie zorganizować wszystko po swojemu tworząc w rok z niczego organizację, która operowała sieciami dostarczającymi Internet dla około 30 tys. użytkowników. Składała z działu konserwacji i budowy sieci, działu operacji (gdzie dyżurny admin czuwał nad tym, by wszystko działało jak należy) oraz działu billingu, który… używał naszego własnego systemu billingowego. Pracowaliśmy już wtedy, w 2005 roku, w metodykach zwinnych, częściowo o tym nie wiedząc (to temat na osobną opowieść) i dostarczając bardzo sprawnie systemu (zwanego OpenAir), który był tak dobry, że funkcjonował aż do 2011 roku bez większych zmian. Był to świetny czas – dużo uczyłem się zarówno od mojego mentora, CEO Swisscom CEE, Manfreda Maschka jak i od moich pracowników (zawsze starałem się budować zespoły z ludzi zdolniejszych od siebie).

I właśnie na bazie zespołu, który stworzył OpenAir powstało Code Sprinters. Kiedy w Air Bites zaczęło się dziać źle (korpo-matka postanowiła zacząć rządzić w nim po swojemu) i widać było, że zespół developerski przestanie być potrzebny przekształciłem go (za zgodą firmy, oczywiście!) w firmę developerską. Robiliśmy na zamówienie skomplikowane serwisy webowe i narzędzia w nowoczesnych technologiach. Ponieważ pracowaliśmy w Scrumie korzystając z innych metod i praktyk Agile szybko, bo już w 2007 roku zaczęliśmy oferować szkolenia, początkowo tylko ze Scruma, potem z innych metod i praktyk. W 2010 roku sprowadziliśmy do Polski Kena Schwabera, jednego z dwóch twórców Scruma – było to jedyny raz kiedy Ken był w Polsce. Ken zaproponował mi wtedy zostanie trenerem w świeżo przez niego tworzonym Scrum.org  i tak stałem się pierwszym Professional Scrum Trainer w Polsce i przeprowadziłem na jesieni 2010 roku pierwsze certyfikowane szkolenie ze Scrum w Polsce.

Od tamtej pory przeszkoliłem osobiście ponad tysiąc Scrum Masterów i Product Ownerów, a Code Sprinters jeszcze więcej różnych specjalistów, bo szkolilimy także programistów, Project Managerów i tak dalej – zamiast tu o tym pisać po prostu zalinkuję naszą stronę. Poza szkoleniami wspieram także jako konsultant firmy, które wprowadzają lub doskonalą nowoczesne metody zarządzania (ostatnio poza Agile najbardziej ciekawi mnie Holakracja, Socjokracja i inne nowinki). Z racji doświadczenia najczęściej pracuję z menedżerami i kierownictwem firm oraz wspieram Agile Coachy. Mój ostatni projekt to stworzona wspólnie z Krystianem Kaczorem Agile Coaching Academy – miejsce doskonalenia zawodowego dla Agile Coachy.

To tyle na dziś, życie pisze kolejne rozdziały mojej historii więc pewnie będę musiał aktualizować odpowiednio tą stronę.

Podsumowując, w mojej osobie dostajesz:

Publikacje

Książki:

Blogi i inne:

Poza tym

Jestem szczęśliwym mężem i ojcem – i to jest dla mnie moja najważniejsza życiowa misja. Ale ten blog nie jest o tym, więc tyle musi Ci wystarczyć.

Poza tym interesuję się fotografią – najbardziej lubię robić zdjęcia pejzażowe, w których dużą rolę odgrywa niebo, a także portrety – najchętniej moich najbliższych. Na Flickr możesz obejrzeć zdjęcia, które mi się naprawdę udały. Lubię też fotografię uliczną, którą znacznie ułatwiły w ostatnich latach aparaty wbudowane w telefony. Dlatego najczęściej takimi zdjęciami dzielę się na Instagramie.

Jestem też krótkofalowcem, mam licencję nieprzerwanie od roku 1988. Kiedyś działałem pod znakiem SP5WCA, obecnie nadaję jako SP9AB.

Zainteresowanie historią jest też nadal żywe – ciągle się uczę i dowiaduję coraz nowych rzeczy o dziejach naszego świata. Im więcej się dowiaduję tym bardziej widzę jak powierzchowna a miejscami wprowadzająca po prostu w błąd jest szkolna nauka historii. A historią warto się interesować, z przeszłości bowiem wynika dzień dzisiejszy. Ale to jest już inna historia… 🙂

Subskrybuj: rss | email | twitter